- Co?! Niee! Tylko nie to, on podoba się przecież Ani. To przecież... Niee!
- I on o tym dobrze wie, że się jej podoba.
Zabrzmiał dzwonek na lekcję.
- Już? Z tobą ten czas tak szybko mija. - Uśmiechnęłam się słodko. - No to Danielowi nie udało się nas rozdzielić. - Wzięłam go za rękę i poszliśmy do szkoły.
Na korytarzu wszystkie oczy były zwrócone na nas, słychać było różne szepty w których widniały "on i ona razem?!", a on, by potwierdzić ich domysły, objął mnie jeszcze ramieniem. Odprowadził mnie pod klasę, pocałował w policzek i poszedł pod swoją klasę.
Poleciałam jak skowronek do Anki.
- No to szykuj się na biologię.- Powiedziała.- Hej, słyszysz mnie?
- Taa...
- Nie daj się złapać na jego gierki! Wiem co mówię.
- Nie rozumiem, co z nim nie tak?
- Wszystko ci opowiem później.
Weszłyśmy za nauczycielką do klasy i zajęłyśmy swoje miejsca.
***
Przez resztę dnia w szkole nie widziałam już Kuby. Więc po ostatnim dzwonku udałam się z Anką do mojego domu.
- Oo! twój dom jest ogromny.- Powiedziała.- I jaka piękna kuchnia. Chcę tu zamieszkać!
- Okej, nie ma sprawy. Chodźmy do mnie. - Zaśmiałam się.
- Na górę?
- Tak. No idź, idź. - Ponagliłam ją. - No i w prawo.
- Boooski pokój! Ale do rzeczy... - Usiała na łóżku- Umówiłam się!!! - Krzyknęła.
- Z kim? - Usiadłam obok niej.
Odwróciła się w moim kierunku, tak, że widziałyśmy własne twarze.
- Tomek, chodzi do 2B... - Rozmarzyła się. - Randka jest jutro. Mogłabyś mnie przyszykować?
- Jasne, a o której spotkanie?
- O 18.30. Stresuję się. - Położyła się i zakryła twarz poduszką.
- Nie masz czym. - odparłam zabierając jej poduszkę. - No dobra, wstawaj. A co z Kubą?
- Ehh... Kuba - Westchnęła. - Kuba, typowy podrywacz.. Myślisz że czemu już po 3 dniach cię pocałował. Szuka dziewczyny do zabawy, a potem rzuca. Wiem, bo... - Zrobiła krótką pauzę. - Bo mnie też tak potraktował. On jest dobry jako przyjaciel, ale nie chłopak. Okropnie zachowuję się jak jest pijany. - Pokręciła z politowaniem głową. - Powiedz mu, że nie chcesz się spieszyć. Nie chce żeby cię zranił.
- Zadzwonię do niego, poczekaj...
Znalazłam w telefonie jego numer i nacisnęłam zieloną słuchawkę. Po kilku sygnałach odebrał.
- Kuba? Hej musimy pogadać. Możemy się spotkać?
- Nie bardzo mam czas, słonko. A co jest?
- Chciałam pogadać o nas.
- Jak to o nas?
- To nie rozmowa na telefon!
- Chcę przynajmniej wiedzieć o co chodzi.
- To wszystko dzieję się za szybko, nie chcę wchodzić w poważny związek po 3 dniach znajomości. Poznajmy się lepiej, dobrze?
Rozłączył się.
- Chyba nie przyjął tego zbyt dobrze. - Powiedziałam, odkładając telefon na szafkę
Rozmawiałyśmy jeszcze długo, dopóki się nie ściemniło.
- Lili, mogę u ciebie zostać na noc? Moi rodzice ciągle się kłócą, a ja chcę się wyspać w końcu.
- Jasne, pewnie.
- To zadzwonię do mamy by mi ciuchy przywiozła.
Rozścieliłam łóżko i poszłam do łazienki. Po 20 minutach wyszłam i pod drzwiami zastałam Ankę stojącą z workiem w ręce.
- Łazienka wolna. Wejdź później na górę. Śpisz pod ścianą, czy z brzegu?
- Z brzegu. - Uśmiechnęła się. - Dzięki, że pozwoliłaś mi zostać. - Weszła do łazienki.
- Nie ma sprawy ! - Krzyknęłam prze drzwi.
Mama właśnie wróciła do domu. Wyglądała okropnie, miała wory pod oczami i rozczochrane włosy.
- Hej mamuś, jest u mnie Ania, koleżanka, ale nie będziemy przeszkadzać. Połóż się już.
- Dobrze kochanie, dobranoc. - Pocałowała mnie w czoło i udała się do swojego pokoju.
Po półgodzinie Anka usiadła obok mnie na łóżku. Rozmawiałyśmy półszeptem jeszcze przez godzinę i poszłyśmy spać.
_______________________________________- Z kim? - Usiadłam obok niej.
Odwróciła się w moim kierunku, tak, że widziałyśmy własne twarze.
- Tomek, chodzi do 2B... - Rozmarzyła się. - Randka jest jutro. Mogłabyś mnie przyszykować?
- Jasne, a o której spotkanie?
- O 18.30. Stresuję się. - Położyła się i zakryła twarz poduszką.
- Nie masz czym. - odparłam zabierając jej poduszkę. - No dobra, wstawaj. A co z Kubą?
- Ehh... Kuba - Westchnęła. - Kuba, typowy podrywacz.. Myślisz że czemu już po 3 dniach cię pocałował. Szuka dziewczyny do zabawy, a potem rzuca. Wiem, bo... - Zrobiła krótką pauzę. - Bo mnie też tak potraktował. On jest dobry jako przyjaciel, ale nie chłopak. Okropnie zachowuję się jak jest pijany. - Pokręciła z politowaniem głową. - Powiedz mu, że nie chcesz się spieszyć. Nie chce żeby cię zranił.
- Zadzwonię do niego, poczekaj...
Znalazłam w telefonie jego numer i nacisnęłam zieloną słuchawkę. Po kilku sygnałach odebrał.
- Kuba? Hej musimy pogadać. Możemy się spotkać?
- Nie bardzo mam czas, słonko. A co jest?
- Chciałam pogadać o nas.
- Jak to o nas?
- To nie rozmowa na telefon!
- Chcę przynajmniej wiedzieć o co chodzi.
- To wszystko dzieję się za szybko, nie chcę wchodzić w poważny związek po 3 dniach znajomości. Poznajmy się lepiej, dobrze?
Rozłączył się.
- Chyba nie przyjął tego zbyt dobrze. - Powiedziałam, odkładając telefon na szafkę
Rozmawiałyśmy jeszcze długo, dopóki się nie ściemniło.
- Lili, mogę u ciebie zostać na noc? Moi rodzice ciągle się kłócą, a ja chcę się wyspać w końcu.
- Jasne, pewnie.
- To zadzwonię do mamy by mi ciuchy przywiozła.
Rozścieliłam łóżko i poszłam do łazienki. Po 20 minutach wyszłam i pod drzwiami zastałam Ankę stojącą z workiem w ręce.
- Łazienka wolna. Wejdź później na górę. Śpisz pod ścianą, czy z brzegu?
- Z brzegu. - Uśmiechnęła się. - Dzięki, że pozwoliłaś mi zostać. - Weszła do łazienki.
- Nie ma sprawy ! - Krzyknęłam prze drzwi.
Mama właśnie wróciła do domu. Wyglądała okropnie, miała wory pod oczami i rozczochrane włosy.
- Hej mamuś, jest u mnie Ania, koleżanka, ale nie będziemy przeszkadzać. Połóż się już.
- Dobrze kochanie, dobranoc. - Pocałowała mnie w czoło i udała się do swojego pokoju.
Po półgodzinie Anka usiadła obok mnie na łóżku. Rozmawiałyśmy półszeptem jeszcze przez godzinę i poszłyśmy spać.
Długo oczekiwany ... :)
Piszesz świetnie !! A ten odcinek jest boski <3 ;*
OdpowiedzUsuńZa niedługo 14 odcinek ;p
UsuńPodziwiam Cię Ewo :D ;) Mam nadzieję, że wkrótce nowy odcinek :P
OdpowiedzUsuń