niedziela, 17 lutego 2013

5 odcinek

Wróciłam do domu nadal nie wierząc , że dostałam się do męskiej drużyny sportowej.
- Hej mamo! - krzyknęłam zamykając za sobą drzwi.
- Hej kochanie, co ty taka szczęśliwa, już dostałaś jakąś piątkę?- odpowiedziała żartobliwie.
- A wiesz, lepiej! Dostałam się do drużyny sportowej.
- Koszykówka... Bardzo się cieszę słonko, siadaj do stołu, obiad gotowy- i położyła na na stole wielką miskę sałatki greckiej.
- Ooo mniam, już siadam.- wzięłam sztućce z szuflady i położyłam na stole. - Ale nie zgadniesz do jakiej drużyny sportowej, męskiej drużyny! Bo nie ma damskiej.
- Dałaś z nimi radę?
- Byłam nawet lepsza.
Po obiedzie poszłam do pokoju, otworzyłam zeszyt z historii, bo nauczycielka zadała zadanie, i z zeszytu wyleciała mała karteczka. Podniosłam ją i przeczytałam:

Bardzo się cieszę, 
że cię poznałam.
To mój numer telefonu
722-0**-85*
         -Anna-

 Od razu wpisałam numer do telefonu i zadzwoniłam.
- Halo?
- Hej Anka! Tu Lili.
- Lili? Więc znalazłaś karteczkę- zaśmiała się
- Pewnie! Co robisz jutro?
- Idę na rampy, pojeździć, idziesz?
- Ja bym pograła w kosza.
- To wezmę chłopaków. 
- Dobry pomysł, ale muszę z tobą porozmawiać, tak sam na sam, okej?
- Chłopak?
- Tak, taki Kuba z innej klasy.
- Oh, populars. Każda dziewczyna chce z nim być. - usłyszałam szczekanie w tle.- Wybacz, muszę psa wyprowadzić, na razie! 
- Pa! - rozłączyłam się.
Zrobiłam zadanie i weszłam na facebook. Przyjęłam zaproszenie od wszystkich osób z klasy.
Już miałam się wylogować, ale dostałam wiadomość od Daniela.
D : Hej, i jak się czujesz w męskiej drużynie?
L : Hej, hmmm... Super! :)
D : Cieszę się, że dołączyłaś do naszej paczki :)
L : Ja również się cieszę, że znalazłam przyjaciół. Jutro chcę potrenować koszykówkę, idziesz ze mną? Anna chce pojeździć na desce :)
D :  Tak, mówiła mi już. To do zobaczenia jutro ;) See you!
L : Do zobaczenia. Pa.









sobota, 16 lutego 2013

4 odcinek

Wszedł do sali. Spojrzał na moją twarz, na moje pośladki i znowu na twarz. I uśmiechnął się zadziornie. Moje oczy kipiały złością. Zignorowałam go i podeszłam do chłopaków.
- To który pierwszy? - zapytałam
- To ja mogę. - powiedział wysoki, czarnowłosy chłopak
- Okej to zaczynamy!- odwróciłam się w stronę Daniela- Ty jesteś następny!- rzuciłam mu łobuzerski uśmieszek.
- Pff, pewnie - prychnął śmiesznie.
Trener dmuchnął w gwizdek i zaczął się " mecz ". Już po kilku sekundach przejęłam piłkę i trafiłam do kosza.  Ze zdobyciem drugiego punktu też było łatwo. Następny punkt zdobył on. Gdy następnym razem przejęłam piłkę, trener dmuchnął w gwizdek.
- Dobra, Lili, koniec. jesteś w drużynie.- krzyknął w moją stron- jestem zadowolony z twoich zdolności !
Spojrzałam zdumiona na niego. On nie żartował! Zaczęłam piszczeć i skakać, podbiegłam do Daniela i rzuciłam mu się szczęśliwa na szyję, a on mnie uściskał, śmiejąc się ze mnie.
- No widzisz mała, udało ci się! - śmiał się
Spojrzałam na Kubę, miał smutny wzrok zawieszony na mnie i Danielu. Nie wiedziałam o co mu chodzi, ale wróciłam do domu szczęśliwa jak nigdy. Od jutra trenuję z chłopakami koszykówkę!

3 odcinek

Chcąc uniknąć rozmowy z nim, uśmiechnęłam się i ruszyłam w stronę toalet dla dziewcząt. Lecz on nie pozwolił mi tak szybko odejść, złapał mnie za nadgarstek i przyciągną bliżej siebie. Nie dając mu tej satysfakcji, odsunęłam się od niego o krok.
- Nie dość, że dziś rano na mnie wpadłeś, to jeszcze teraz nie pozwalasz mi odejść?- zapytałam lekko podenerwowana.
- Przepraszam, nie powinienem tak wybuchać, zaczniemy od nowa? Jestem Kuba.-powiedział z czarującym uśmiechem.
Jeśli chce mnie lepiej poznać, to niech się bardziej postara... Pomyślałam.
- Pfff - prychnęłam i odeszłam rzucając mu jeszcze triumfalny uśmiech.
Czekając na następną lekcje, przyjrzałam się mojej nowej klasie. Spojrzałam na dziewczyny. Stały w dość dużej grupce, chichocząc bez przerwy. Z jakiegoś powodu nie miałam ochoty do nich pochodzić. Odwróciłam głowę i spojrzałam na grupkę chłopaków i aż się rozpromieniłam. Wśród nich stała ładna brunetka o jasnej cerze, właśnie pokazywała im, robiąc zabawne gesty, jak wczoraj zjeżdżała na desce. Była ona dla mnie idealną osobą na pierwszą znajomość. Wstałam z ławki i ruszyłam w ich stronę. gdy tylko doszłam, dziewczyna wyszczerzyła swoje białe ząbki w wielki uśmiech.
-Ooo! Cześć!- wykrzyknęła na mój widok- Jestem Anna, ale mów mi Anka. A to jest, Tomek, Marek, Sebastian, Wiktor, Adrian, Piotrek, Szymon, Wojtek i Daniel - wskazywała kolejno na wszystkich chłopaków.
- Hej wszystkim , jestem Liliana, ale mówcie mi Lili - rozpromieniałam się, widząc z jakim entuzjazmem wita mnie Anka.
- Jak miło, że przyszłaś do nas - uśmiechnął się Piotrek.
- A jak inaczej, widząc te zabawne gesty Anki, nie zastanawiając się, od razu przybiegłam.
Ania się zarumieniła, po czym dodała:
- A ty jeździsz na desce?
- Nie...-skłamałam
- A to szkoda.
- Żartowałam, jeżdżę na desce, nawet całkiem dobrze, ale moim hobby jest koszykówka.
- Koszykówka?! - wykrzyknął uradowany Daniel.
- Tak, jestem w nią naprawdę świetna!
- Ale w naszej szkole żadna dziewczyna nie chodzi na koszykówkę, dlatego rozwiązali to kółko sportowe. - ciągnął Daniel - Ja również gram w kosza.
 - To świetnie- w tym momencie zadzwonił dzwonek na lekcje- przyjdę do was na trening i pokażę co potrafię.
Wszyscy spojrzeli na mnie zdziwieni i weszli do klasy. Ania wzięła mnie pod rękę i usiadła ze mną w ławce.
 Niemal zapomniałam o tym całym, czarującym, przystojnym... tfu! Kubie, to tylko chłopak!
Po lekcjach poszłam z danielem na trening. Założyłam obcisłe szorty i luźną podkoszulkę z nadrukiem numeru 1. Wyszłam na halę. Wszystkim chłopakom wyszły gały. Trener spojrzał pytająco. Opowiedziałam mu , że jestem naprawdę świetna i chciałabym wejść do drużyny.
- Dobrze, więc... - zatrzymał się bo nie znał imienia.
- Jestem Lili- dodałam szybko.
- Lili, zagrasz z trzema chłopakami po kolei, jeden na jednego. Jeśli u każdego przejmiesz piłkę jeden raz i przynajmniej jeden raz trafisz do kosza, jesteś w drużynie.- dodał,  nie wierząc w moje możliwości.
W tym momencie wbiegł spóźniony do sali Kuba...
 _____________________________