- I jak ci poszło z trenerem? - Powiedział Daniel radośnie i nagle spoważniał. - Hej, co ci jest?
- To przez tego kretyna Kubę, znowu zachowuje się jak dupek, a mi jest...- Daniel ruszył w kierunku Kuby. - Ej, stój! - Pobiegłam za nim.
Daniel z wściekłością popchnął przyjaciela z osiedla na ścianę. Podszedł jeszcze bliżej do niego i uderzył z pięści w twarz. Kuba osunął się po ścianie na ziemię.
- Daniel! Daniel przestań! - Przykucnęłam przy Kubie i wzięłam jego twarz w dłonie. Z jego wargi sączyła się krew. Złapałam go za rękę i pomogłam wstać.
- Co tu się do cholery wyprawia?! - Wkurzył się trener. - Lili zaprowadź Kubę do pielęgniarki, a potem idźcie do szatni . A z tobą muszę sobie porozmawiać! - Wskazał palcem na Daniela.
***
Całą drogę do gabinetu pielęgniarki nie odzywaliśmy się do siebie. Po wyjściu musiałam się odezwać.
- O co ci do cholery chodzi? - Nie odezwał się. - Spójrz na mnie!
- Co chcesz usłyszeć?
- Dlaczego znowu zachowujesz się jak kretyn? Proszę wytłumacz mi.
- Lili przepraszam...
- Ja nie oczekuję przeprosin tylko wyjaśnień.
- Nie mogę ci powiedzieć. - Posmutniał.
Wpatrywałam się w jego spuchnięte usta.
- Obiecałem komuś, że będę trzymał się od ciebie z daleka, ale to trudne. jesteś wszędzie gdzie spojrzę.
- Nie chcę byś trzymał się z daleka. - Przysunęłam się bliżej i pocałowałam go nieśmiało w usta. Zasyczał z bólu, ale oddał pocałunek. Jednak nie trwało to długo. Po chwili odsunął mnie od siebie.
- Nie, nie mogę. - Powiedział i odszedł w kierunku szatni.
Już drugi raz w tym dniu stałam przez niego osłupiała na korytarzu, patrząc jak odchodzi.
mm.. z rozdziału na rozdział robi się coraz ciekawiej c:
OdpowiedzUsuńDobree to! :D
OdpowiedzUsuńCzekamy na 10 odcinek! ^^
OdpowiedzUsuńpanterkowa-lady.blogspot.com
czekam na następny ;)
OdpowiedzUsuńhttp://podazaj-za-chwila.blogspot.com/