sobota, 16 lutego 2013

3 odcinek

Chcąc uniknąć rozmowy z nim, uśmiechnęłam się i ruszyłam w stronę toalet dla dziewcząt. Lecz on nie pozwolił mi tak szybko odejść, złapał mnie za nadgarstek i przyciągną bliżej siebie. Nie dając mu tej satysfakcji, odsunęłam się od niego o krok.
- Nie dość, że dziś rano na mnie wpadłeś, to jeszcze teraz nie pozwalasz mi odejść?- zapytałam lekko podenerwowana.
- Przepraszam, nie powinienem tak wybuchać, zaczniemy od nowa? Jestem Kuba.-powiedział z czarującym uśmiechem.
Jeśli chce mnie lepiej poznać, to niech się bardziej postara... Pomyślałam.
- Pfff - prychnęłam i odeszłam rzucając mu jeszcze triumfalny uśmiech.
Czekając na następną lekcje, przyjrzałam się mojej nowej klasie. Spojrzałam na dziewczyny. Stały w dość dużej grupce, chichocząc bez przerwy. Z jakiegoś powodu nie miałam ochoty do nich pochodzić. Odwróciłam głowę i spojrzałam na grupkę chłopaków i aż się rozpromieniłam. Wśród nich stała ładna brunetka o jasnej cerze, właśnie pokazywała im, robiąc zabawne gesty, jak wczoraj zjeżdżała na desce. Była ona dla mnie idealną osobą na pierwszą znajomość. Wstałam z ławki i ruszyłam w ich stronę. gdy tylko doszłam, dziewczyna wyszczerzyła swoje białe ząbki w wielki uśmiech.
-Ooo! Cześć!- wykrzyknęła na mój widok- Jestem Anna, ale mów mi Anka. A to jest, Tomek, Marek, Sebastian, Wiktor, Adrian, Piotrek, Szymon, Wojtek i Daniel - wskazywała kolejno na wszystkich chłopaków.
- Hej wszystkim , jestem Liliana, ale mówcie mi Lili - rozpromieniałam się, widząc z jakim entuzjazmem wita mnie Anka.
- Jak miło, że przyszłaś do nas - uśmiechnął się Piotrek.
- A jak inaczej, widząc te zabawne gesty Anki, nie zastanawiając się, od razu przybiegłam.
Ania się zarumieniła, po czym dodała:
- A ty jeździsz na desce?
- Nie...-skłamałam
- A to szkoda.
- Żartowałam, jeżdżę na desce, nawet całkiem dobrze, ale moim hobby jest koszykówka.
- Koszykówka?! - wykrzyknął uradowany Daniel.
- Tak, jestem w nią naprawdę świetna!
- Ale w naszej szkole żadna dziewczyna nie chodzi na koszykówkę, dlatego rozwiązali to kółko sportowe. - ciągnął Daniel - Ja również gram w kosza.
 - To świetnie- w tym momencie zadzwonił dzwonek na lekcje- przyjdę do was na trening i pokażę co potrafię.
Wszyscy spojrzeli na mnie zdziwieni i weszli do klasy. Ania wzięła mnie pod rękę i usiadła ze mną w ławce.
 Niemal zapomniałam o tym całym, czarującym, przystojnym... tfu! Kubie, to tylko chłopak!
Po lekcjach poszłam z danielem na trening. Założyłam obcisłe szorty i luźną podkoszulkę z nadrukiem numeru 1. Wyszłam na halę. Wszystkim chłopakom wyszły gały. Trener spojrzał pytająco. Opowiedziałam mu , że jestem naprawdę świetna i chciałabym wejść do drużyny.
- Dobrze, więc... - zatrzymał się bo nie znał imienia.
- Jestem Lili- dodałam szybko.
- Lili, zagrasz z trzema chłopakami po kolei, jeden na jednego. Jeśli u każdego przejmiesz piłkę jeden raz i przynajmniej jeden raz trafisz do kosza, jesteś w drużynie.- dodał,  nie wierząc w moje możliwości.
W tym momencie wbiegł spóźniony do sali Kuba...
 _____________________________




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz