sobota, 16 lutego 2013

4 odcinek

Wszedł do sali. Spojrzał na moją twarz, na moje pośladki i znowu na twarz. I uśmiechnął się zadziornie. Moje oczy kipiały złością. Zignorowałam go i podeszłam do chłopaków.
- To który pierwszy? - zapytałam
- To ja mogę. - powiedział wysoki, czarnowłosy chłopak
- Okej to zaczynamy!- odwróciłam się w stronę Daniela- Ty jesteś następny!- rzuciłam mu łobuzerski uśmieszek.
- Pff, pewnie - prychnął śmiesznie.
Trener dmuchnął w gwizdek i zaczął się " mecz ". Już po kilku sekundach przejęłam piłkę i trafiłam do kosza.  Ze zdobyciem drugiego punktu też było łatwo. Następny punkt zdobył on. Gdy następnym razem przejęłam piłkę, trener dmuchnął w gwizdek.
- Dobra, Lili, koniec. jesteś w drużynie.- krzyknął w moją stron- jestem zadowolony z twoich zdolności !
Spojrzałam zdumiona na niego. On nie żartował! Zaczęłam piszczeć i skakać, podbiegłam do Daniela i rzuciłam mu się szczęśliwa na szyję, a on mnie uściskał, śmiejąc się ze mnie.
- No widzisz mała, udało ci się! - śmiał się
Spojrzałam na Kubę, miał smutny wzrok zawieszony na mnie i Danielu. Nie wiedziałam o co mu chodzi, ale wróciłam do domu szczęśliwa jak nigdy. Od jutra trenuję z chłopakami koszykówkę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz