- Hej mamo! - krzyknęłam zamykając za sobą drzwi.
- Hej kochanie, co ty taka szczęśliwa, już dostałaś jakąś piątkę?- odpowiedziała żartobliwie.
- A wiesz, lepiej! Dostałam się do drużyny sportowej.
- Koszykówka... Bardzo się cieszę słonko, siadaj do stołu, obiad gotowy- i położyła na na stole wielką miskę sałatki greckiej.
- Ooo mniam, już siadam.- wzięłam sztućce z szuflady i położyłam na stole. - Ale nie zgadniesz do jakiej drużyny sportowej, męskiej drużyny! Bo nie ma damskiej.
- Dałaś z nimi radę?
- Byłam nawet lepsza.
Po obiedzie poszłam do pokoju, otworzyłam zeszyt z historii, bo nauczycielka zadała zadanie, i z zeszytu wyleciała mała karteczka. Podniosłam ją i przeczytałam:
Bardzo się cieszę,
że cię poznałam.
To mój numer telefonu
722-0**-85*
-Anna-
Od razu wpisałam numer do telefonu i zadzwoniłam.
- Halo?
- Hej Anka! Tu Lili.
- Lili? Więc znalazłaś karteczkę- zaśmiała się
- Pewnie! Co robisz jutro?
- Idę na rampy, pojeździć, idziesz?
- Ja bym pograła w kosza.
- To wezmę chłopaków.
- Dobry pomysł, ale muszę z tobą porozmawiać, tak sam na sam, okej?
- Chłopak?
- Tak, taki Kuba z innej klasy.
- Oh, populars. Każda dziewczyna chce z nim być. - usłyszałam szczekanie w tle.- Wybacz, muszę psa wyprowadzić, na razie!
- Pa! - rozłączyłam się.
Zrobiłam zadanie i weszłam na facebook. Przyjęłam zaproszenie od wszystkich osób z klasy.
Już miałam się wylogować, ale dostałam wiadomość od Daniela.
D : Hej, i jak się czujesz w męskiej drużynie?
L : Hej, hmmm... Super! :)
D : Cieszę się, że dołączyłaś do naszej paczki :)
L : Ja również się cieszę, że znalazłam przyjaciół. Jutro chcę potrenować koszykówkę, idziesz ze mną? Anna chce pojeździć na desce :)
D : Tak, mówiła mi już. To do zobaczenia jutro ;) See you!
L : Do zobaczenia. Pa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz